1. pl
  2. en
Jak być WIELKIM w Polsce?

Z okazji dnia kobiety chciałabym podzielić się z Wami refleksją odnośnie wielkości w naszym kraju. 

 

Jesteś wielka! W ostatniej dekadzie straciło to trochę z tradycyjnego przekazu, co najmniej dla mnie.

edit: Chciałabym pisać z ogromnymi błędami, ale mi rok filologii polskiej na UAM nie pozwala - więc niestety, zamiast zabawnego - bynajmniej dla mnie, muszę napisać: co najmniej dla mnie. 

Czasami żałuję, że nie pozwalam sobie na stosowanie żartów językowych, chociaż z drugiej strony zastanawiam się mocno, czy wszyscy, którzy stosują ten żart wiedzą, że jest to błąd.

 

W każdym razie - wróćmy do meritum, jesteś wielka! 

 

Polska klasyfikacja wielkości

 

Przekopałam się przez komentarze w sieci, skonfrontowałam to z wypowiedziami koleżanek i chcę mniej więcej zdefiniować tę linię bycia wielkim w Polsce. Szanowni Państwo - wartość ta określona została (pi x oko =) na 67 kg. 

 

Dobrze widzicie, teraz nie trzeba już budować firmy od podstaw, która robi milionowe obroty - jesteś wielka, bo ważysz 67 kg lub więcej.

Tak niewiele do zrobienia!

Czasami to niezależne od Ciebie nawet, że tyjesz - stres, hormony, niewłaściwe produkty w diecie, wywołujące autoagresję i BAMMMM!!! - ważysz 80 czy 90 kg czy więcej. 

 

Jak trafiłam do WIELKICH

 

Jak było w moim przypadku? Popsuła mi się tarczyca i zaczęłam uprawiać sporty siłowe. Potocznie: przypakowałam. Nie obijałam się jednak i siedząc na siłowni po kilka godzin dziennie z najlepszym pod słońcem trenerem, z klubu Wiking Starachowice, zostałam V-ce Mistrzynią Polski w Trójboju Siłowym. Potem nawet byłam w TOP 3 na świecie w Mas-Wrestling.

 

Jednak kiedy nie byłam na zawodach ze sportową rodziną - spotykała mnie rzeczywistość każdej Polki i każdego człowieka…. Na ulicy znajomi potrafili się przywitać: O MATKO! Ale przytyłaś! Ale jesteś wielka!

 

Wszystko fajnie, gdyby chodziło o osiągnięcia i to co robię, ale bądźmy realistami - chodziło wyłącznie o wygląd fizyczny. Czy mamy prawo mówić innym takie rzeczy? Obok tego nie przechodzi się obojętnie. Miałam bardzo twardą skorupę stworzoną z osiągnięć sportowych, ale gdyby nie to - nie wiem, jakbym sobie radziła.

 

WIELKA na zakupach

 

Życie obejmuje także czynności typu zakupy. Bierzemy więc ze łzami w oczach kartę płatniczą i idziemy na polowanie. Dlaczego to aż takie wyzwanie? Bo popularne marki takie jak Reserved, Mohito, Top Secret, Terranova (sorry, nie uważam Was za markę ze względu na hiper niską jakość produktów i zaśmiecanie nimi naszej planety) i kilka innych, których nazw nie pamiętam, ale wszystkich bardzo żałuję, że istnieją - tak więc zwyczajnie nie ma tam ubrania na dorosłą kobietę. O ile kilka z tych, o których myślę, kieruje swój przekaz bardziej do nastolatków - o tyle wiele nie. W reklamach macie kobiety sukcesu, biurowe stylizacje, casualowe outfity. Winnam nadmienić Solar, Sisley, etc….

 

Co zastajemy na polowaniu w Waszych super storach?

 

Ciuchy na lalki. Czasami o fajnym kroju i szyciu, ale nadal - kiedy biorę dżinsy z promo -70%, myślę:

Yyyyy fajna promka - jak wezmę dwie pary, żeby akurat zmieścić się, to nadal korzystam z promocji.

Szczuplutkie kobiety są piękne i podpisuję się pod tym obiema stopami. Jednak czasami osiągnięcie miana szczupłej jest niezwykle trudne.
Czy Wy kochani producenci sprawdzacie statystyki? Nie uznaję www.papilot.pl za źródło naukowe - ale … 68 kg! Według www.wyborcza.pl 67,6 kg. 

Już w 2016 www.kobieta.gazeta.pl (swoją drogą, jak śmiecie taki komentarz publikować?) zamieścili w swoim Noblowskim artykule ze statystką wagową Polek na poziomie 65 kg, takie słowa:
U pań sytuacja wygląda całkiem nieźle, chociaż, przy przeciętnym wzroście 165 cm, trzeba szczerze przyznać, że do najszczuplejszych nie należą.

 

Rozmiary ubrań

 

Nie musicie zatrudniać naukowców, żeby odczytać z takich przystępnych w rozumieniu tytułów że  MY SIĘ NIE KURCZYMY. Za to Wasze ubrania tak - Jak wyjaśnić fenomen, że w rozmiar 42 sprzed kilku lat mogę się ubrać i wyglądać bardzo dobrze, a w rozmiar 42 z roku 2019 wcale się nie mogę ubrać?

I nie - nie porównuję legginsów z lycry z żakietem jedwabnym. Dla dowodu trochę stary, ale bardzo aktualny artykuł.

 

Pracownicy sklepów z odzieżą 

 

Można by zrobić badania na ten temat - jednak na potrzeby tego artykułu zgeneralizuję odczucia swoje i znajomych kobiet, z którymi rozmawiałam o tym.

W sklepach często pracują bardzo młode osoby - może ze względu na śmieciowe umowy, a może na wyzwania stojące przed pracownikami, jak dwunastogodzinny maraton składania ubrań po klientach. 

Młodzi pracownicy zazwyczaj nie doradzają klientom, nie przywiązują do nich zbyt dużej wagi. Są jednak sklepy bardziej prestiżowe w naszych centrach handlowych, jak wspomniany Solar. Średnia wieku pracowników jest zapewne z dwukrotnie wyższa niż w innych wymienionych.

W takim oto sklepie polityka jest następująca:

  • pracownik odwiesza do przymierzalni ubrania, które klient wybrał. Następnie w trakcie przymiarek aktywnie uczestniczy i pomaga z wyborem.

I tu chciałabym, aby zakończyli swoją rolę, jeśli nie mają talentu do nawiązywania relacji.

 

ZIEMNIAK 

 

Przykładowy komentarz w moją stronę: Musi Pani to wziąć! ZMIEŚCIŁA SIĘ PANI! 

Wierzę, że maiła dobre intencje. Tylko ja nie jestem ziemniakiem. Może dla niej tak - ale dla siebie nie jestem. Nie i koniec. Nie kupię czegoś, bo w to weszłam - wchodzą różne rzeczy w różne miejsca, jak stopa w buta, mąka w miskę, pominę resztę skojarzeń, bo mam bujną wyobraźnię.

 

Kobieta nie musi kupić swetra, bo w niego weszła. Jeśli nie wyglądam w nim lepiej niż to, w czym przyszłam na zakupy - taką prostą zasadę sobie ustaliłam, to nie wezmę tego produktu.A teraz odwróćmy sytuację: wiesz, że Twoja grupa odbiorców zawiera kobiety o sylwetce jabłka, a nawet trójkąta. Czy robisz całą kolekcją w listerę A - na bezbiuściaste osoby, kiedy trend rynkowy sugeruje, że miseczki Polek to D/E i lepiej?

 

Żeby nie było - inne marki robią to samo, Simple, Sisley, Zara. To produkt masowy, który niedługo nie będzie się nadawał nawet na 50% masy.

 

DYGRESJA

Powinnam wyjaśnić, dlaczego nazywam niektóre sklepy prestiżowymi, chociaż to nie są marki selektywne? Bo osoby ze średnimi przychodami nie stać na ciuchy z nowej kolekcji. Zarabiając średnią pensję, która nie wydaje się wcale zła, w stosunku do roku 2007, kobiety nie mogą sobie pozwolić na zakupy w takich sklepach. Bluzka/ top to co najmniej 200 PLN, spodnie - od 360 PLN aż po 1000 PLN. Żakiet - najczęściej od 450 PLN w górę. Tym sposobem łatwo zostać fanem minimalizmu, bo sumując koszty życia ciężko pozwolić sobie na odświeżanie szafy regularne. Może to dobre dla środowiska, bo nawet osoby z tej i wyższej kasy zarobków częściej sięgają po second handy. 

 

 

Podsumowanie

 

Jestem za tum aby wszyscy wykonywali ćwiczenia fizyczne - ale dla siebie. Dla własnego samopoczucia, nie dla spektakularnych efektów, którymi pochwali się trener na Insta i nie po to, żeby zmieścić się w cokolwiek z sieciówki.

 

 

 

 

Jednak apeluję - w tym szczególnym dniu, wraz z moimi przyjaciółmi z innych krajów, którzy udzielili mi wywiadów w grudniu 2019 na World Youth Forum, aby duże brandy spojrzały na swoich odbiorców. Może warto dodać 2 cm w pasie do rozmiaru 44, a nie pisać na identycznym ciuchu jak 42 - 44? Bo klientki ambitne i dalej z tuszą nie pójdą. Pójdą, bo w dobie chorób cywilizacyjnych, które stanowi niedoczynność tarczycy, choroby autoagresywne, chorobliwe pilnowanie napisu na metce kończy się kolejną chorobą - depresją. 

 

Kochani, szanujmy siebie - dawajmy sobie więcej przyzwoleń. Unikam cukru, trenuje siłowo, nie piję gazowanego, itd… Przeszłam bardzo restrykcyjne diety i doszłam do opamiętania. Dzisiaj życzę tego także Wam - macie być zdrowi i silni na tyle, na ile tego potrzebujecie. Jeśli czujesz potrzebę odpoczynku - zamiast cisnąć na siłce idź na saunę, albo tylko przespaceruj się słuchając szumu wiatru. 

 


Wspaniałego dnia,

Kori

 

 

 

08 marca 2020

Strona główna | O nas | Usługi | Kontakt

 

Inclusion
Agnieszka Korycka

tel. +48 790 444 497

mail: ceo@inclusion.pl

Inclusion
Agnieszka Korycka

tel. +48 790 444 497

mail: ceo@inclusion.pl

NIP 7962797212

REGON 382697634